teleporada

Kiedy wystarczy teleporada, a kiedy udać się osobiście?

Teleporada to jeden z prostszych sposób załatwienia sprawy medycznej. W związku z nią pojawiają się jednak dwa małe problemy. Otóż czasami korzystamy z niej w sytuacji, gdy tak naprawdę powinniśmy się udać do przychodni osobiście. Drugim rodzajem sytuacji jest taka, w której decydujemy się tam wybrać, mimo że nasz problem wcale nie wymaga osobistego kontaktu z lekarzem. Musimy po prostu nauczyć się rozróżniać te poszczególne sytuacje i lepiej osądzać, kiedy potrzebujemy określonego rodzaju konsultacji lekarskiej.

W jakich sytuacjach teleporada wystarczy?

W niektórych sytuacjach konsultacja telefoniczna wystarczy i wcale nie jest konieczne odwiedzenie lekarza osobiście. Usprawnimy wtedy jego pracy, co będzie miało dobre korzyści zarówno dla osoby, która nas leczy, jak i pacjentów. Przykładem może być chociażby zapotrzebowanie na wyroby medyczne. Jeżeli potrzebujemy zamówienia na wózek inwalidzki dla chorej osoby, a lekarz rodzinny zna naszą sytuację, to nie ma potrzeby, aby tę chorą osobę do niego przywozić i przypominać, że takiego wózka potrzebujemy. Podobnie ma się kwestia recepty, jeśli zażywamy te same leki od dłuższego czasu. Jeśli nasz lekarz dobrze wie, na co chorujemy, to po prostu będzie nam te recepty wypisywał od ręki co miesiąc. Jedyne, co musimy zrobić to sięgnąć po słuchawkę i przypomnieć o sobie.

Dlaczego nasze  słowa nie wystarczą?

Dlaczego w niektórych przypadkach nie wystarczy opisać lekarzowi problemu przez telefon? Czy to oznacza, że doktor nam nie ufa i myśli, że celowo go chcemy oszukać? Problem jest trochę inny. To my sami siebie oszukujemy ze względu na brak wiedzy lub zaburzony osąd sytuacji. Wielokrotnie może się zdarzyć, że źle zinterpretujemy nasze objawy i zupełnie źle je nazwiemy. Dla przykładu mogą się pojawić u nas małe problemy z oddechem, ale to jeszcze nie musi oznaczać duszności. Zdarza się jednak, że pacjent z takimi problemami w rozmowie z lekarzem używa właśnie tego terminu medycznego, który w tym wypadku jest błędny. To może utrudnić lekarzowi ocenę sytuacji. Podobnie jest z pracą naszego serca. Jesteśmy często przewrażliwieni na punkcie naszego pompującego organu i boimy się wszelkiego rodzaju zawałów. Potrafimy więc wyolbrzymić każdy najmniejszy problem i przypadkowo powiedzieć lekarzowi jakąś bzdurę.